niedziela, 5 czerwca 2011

święto piwonii

|| święto piwonii || od czwartej || do nocy || i ta ładna || i tamta || która piękniejsza? || która? || pierwszych kilka zdjęć to piwonia lekarska || co balowała u maków na imieninach || teraz już niestety przekwitła || jednak przekwitając była pełna dostojeństwa || dalsze zdjęcia || te za obrusikiem || to te piwonie co wczoraj świętowały ||
































































































|| stół oczywiście zastawiony || letni zestaw ogrodowy w roli głównego nosiciela :) || sesja jeszcze na początku ustawiania dań || na zdjęciach ulubiony deser moich gości || chyba to jest to co ich do nas przyciąga :) || bo co dokładnie w naszych brzuchach się znalazło || niech zostanie pyszną tajemnicą :) || powiem tylko || półmiski na stole się nie zmieściły || później obok postawiliśmy drugi || a dzieciom trzeci || bukiet piwonii uciekł ze stołu || ustąpił miejsca :) || co to się działo :) || wybaczcie || nie mogłam się wypstrykać :))) ||














































|| policzyłam kępy piwonii || dorodnych mam siedemnaście || trzyletnich kwitnących siewek dziewiętnaście || i jeszcze || jeszcze mam dwuletnie niekwitnące siewki || mam ich dwadzieścia jeden || jejku chyba oszalałam || a wszystkie takie cudne! || a jeszcze w trzech miejscach mi nie zakwitły || zauważyliście pewnie || paki są jeszcze tu i tam || pozdrawiam serdecznie zza pąków piwonii z pana hamaka ||





16 komentarzy:

  1. Ale masz piwoniowy piękny ogród.I wszystkie są śliczne. Ja mam tylko 3 krzaczki :-( . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. no las piwoniowy :)..ja mam chyba z 15 kęp, białe, czerwone i różowe..a czy się różni lekarska od zwykłej ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Giga, tak się złożyło, że uwielbiam piwonie i od kilkunastu lat kupuję i mnożę je bez opamiętania :)))

    Wilku, wizualnie to liśmi i kolorem kwiatu, a ponadto zwykła vel chińska zakwita nieco później :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam ani jednej, a zawsze oglądam się po cudzych ogródkach i zachwycają mnie, kiedyś nabrałam ochoty na krzewiaste, sadzonki można w arboretum /czasami/ dostać i tak zeszło do tej pory. Czy to racuszki, bita śmietana i truskawki robiły za tort? a drinki z parasolkami gdzie? Pozdrawiam serdecznie.
    Cudne piwonie, ile różnych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Orgia piwoniowa wspaniała!
    Święto widać, że poważne, bo talerzy dużo. Pisałaś zresztą, że większe niż makowe.
    A jakieś piwo za kolor piwo-nii było?

    OdpowiedzUsuń
  6. Piwonia jak malwa symbol polskiej wsi.Pięknie u Ciebie rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opad szczęki!!!! Takie bogactwo!!!

    Piwonie się rozmnaża w sierpniu, dobrze kojarzymy???

    I kradzione lepiej rosną???

    No to się strzeż, bo my, tak jak Maria z P.P., nie mamy jeszcze w UchoDyni ani jednej, a jestesmy pewni, że byc muszą. Jak malwy :DDD

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  8. oszalałaś. rewelacja. Już myślałam, że altanę wyplotłaś tak luźno z wikliny;-]

    OdpowiedzUsuń
  9. Mario, zgadza się, u mnie tortu zazwyczaj nie ma, ale światnym smakołykiem są naleśniki biszkoptowe lub słodkie placuszki z bita śmietaną i sezonowymi owocami :DDDD
    U nas w ogrodzie botanicznym podobno są, tylko chyba ja mam pecha, bo wtedy co szukam, to nie ma :DDDD

    M., spore święto, faktycznie, kilkanaście osób się nazbierało :DDD Piwoniowego piwka nie było :DDD za to były winka i nalewki :DDDD

    Los alpaqueros, malwy trochę mi w tym roku poginęły, ale już szykuję się do dosadzania, bo i malwy u mnie były porozrzucane po ogrodzie :DDDDDD

    Go i Rado, żeby tylko szczęka z zawiasów nie wypadła, bo nastawianie trochę boli :DDDD wiem z doświadczenia :DDDDDD
    Kradzione zdecydowanie lepiej rosną, tylko proponuję wrzesień, a nawet październik, bo wtedy będzie łatwiej (a co za tym idzie szybciej, co przy kradzieży jest chyba wskazane) wbić w ziemię szpadel :DDDD A ja już zakładam monitoring :DDDDD

    Megimoher, altanka, to moja wielka tegoroczna strata :( wspaniały, smaczny winogron, nie wiedzieć czemu nagle wziął się i usechł. A jeszcze z wzeszłym roku miał tyle owoców. Na szczęście widzę, że od odkładu coś odbija :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie!
    Twój ogród jest piękny! I pachnący! I skłoniłaś mnie do wydłubania moich kosaćców żółtych z kępy zielska, w której powinny jeszcze chyba być? :DDDDDDDD U Ciebie wyglądają oszałamiająco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach piwonii, z przyjemnością obejrzałam kolekcję. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu, wydłubuj, wydłubuj!!! Wczoraj byłam na pobliskim Podlasiu i w każdym bagiennym zakamarku było ich pełno :DDDDD czarownie to wyglądało. U mnie już przekwitły, ustępują miejsca ostróżkom :DDDD

    Gaja, faktycznie piwonie pięknie pachną, subtelnie a jadnak zdecydowanie. Teraz u mnie pachnie kozłek lekarski, cudny zapach i intensywny. Na szczęście rośnie daleko od jaśminu :DDDD, więc te zapachy sobie nie przeszkadzają :D

    OdpowiedzUsuń
  13. I w ten wlasnie sposob ustanowilas rekord swiata ilosci piwonii w jednym ogrodzie. Zastanawiam sie w jaki sposob pozbylas sie gosci bo na pewno dobrowolnie nie wyszyli z tego cudownego ogrodu.
    Pozdrawiam Cie Krolowo Piwonii:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ataner, królową zostanę dopiero wtedy, gdy uda mi się skłonić piwonie, żeby kwitły całe lato :DDDDD
    A goście ... sami poszli, bo już ledwo siedzieli :DDDDDD Oczka im się zamykały, późno już było :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Florysztuka witaj!
    Zapraszam częściej na spacer przy kawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...