sobota, 16 lipca 2011

krokwie do wiat i altan

|| połatałam duszę || oglądałam świat z halicza || i z tarnicy || przemierzyłam wzgórza w środku solińskiego || a dzisiaj pachniałam sosną ... ||

|| do jednego słupka dołączyły inne || zamysł powoli się urzeczywistnia || szczęśliwie mam pomoc || takie konstrukcje || na trzynaście metrów długie || nawet takie niskie || trudno samemu || ustawianie słupów || spinanie wiązarem || łączenie krokwiami || na zaciosy oczywiście :) ||

|| a żeby nudno mi nie było || żebym za mało roboty nie miała :) || wymyśliłam podcięcia || krokwie pomazane || i na koniec zamontowane ||




















|| jeszcze tylko łaty || jakiś daszek || ze dwie ściany || i będzie składzik na nowe deski :) ||
|| i jak? || mi się podoba :) || nawet bez dachu ||

|| czyli jeden punkt planu zrealizowany || a drugi będzie gotowy za chwilę :) || pozdrawiam żywicznie || pozdrawiam bieszczadzko ||





16 komentarzy:

  1. Ale jesteś Dzielna Kobieta! Graty składam, ale za "grubiznę" bym się nie odważyła zabrać! Fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pracowita, silna Kobietka z Ciebie!!! Jestem pełna podziwu!!! Odpoczynek jak widać udany, musiał być udany w takich "okolicznościach przyrody..." :))) fajne zdjęcia. Pozdrawiam i dobrej nocki życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie moge się doczekac końca :)..takie pergole na winobluszcz chciałabym mieć..Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę i podziwiam "stolarkę".

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezmiennie podziwiam... Coś pięknego już, a co dopiero, gdy dzieło będzie skończone!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gocha, dziękuję za komplementa :)))

    Kasia, żadna tam grubizna, tylko kilka słupów :DDDDDDDDD Altana to średnizna, a grubizna to dom :DDDDDD Może kiedyś postawię, mam już doświadczenie w przenoszeniu starych domów, to i nowy może wyjdzie :DDDDDDDD

    Guga, odpoczynek się dopiero zaczął :)))) Bieszczady to tylko na wzmocnienie ducha, a właściwy relaks to teraz mam przy drewnie :DDDDDDDD

    Mona, mówisz i masz :DDDDDD Jak masz dużą działkę, to taka aleja będzie świetna. Kiedyś zastanawiałam się nad podobną od furtki do domu, ale na mojej działce mam za mało miejsca przy podjeździe :( a wyobrażam sobie go zarośniętego powojnikami :DDDDDD

    Hannah, Bieszczady, jak zwykle przepiękne :DDDDDDDDDD

    Wirtaulny ogrodzie :), rodzina śmieje się ze mnie, że powinnam dokupić sobie kolejne kilkadziesiąt arów, żeby to wszystko pomieścić :DDDDD A Twoja działka spora, to na pewno coś się zmieści :DDDDDD

    Gaja, och jeszcze trochę pracy będzie :DDDDD Może w sierpniu będzie już gotowe :) A drzwi do składziku zamierzam zrobić stylizowane na stare :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Aneta, jak zwykle podziwiam Twoj zapal do pracy, co Ty jesz kobietko i jakie witaminy zazywasz?!
    Ja tez tak chce:))))))

    P.S. Nie wiem czy teraz obchodzilas imieniny, jesli tak, to duzo buziakow od nas z prowincji chicagowskiej przesyla Ataner.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ataner, dieta jest taka: wstajesz idziesz do roboty, około południa żołądek przypomina, że zapomniałaś o śniadaniu, ale ignorujesz go bo jest jest jeszcze sporo do zrobienia, koło drugiej żołądek się buntuje i idziesz coś zjeść, potem znowu zajmujesz się ważnymi sprawami i wcinasz obfitą kolację koło dziewiątej, poczytujesz jeszcze książki, podjadasz koło jedenastej i idziesz spać :DDDDDDDDDDD i tak w koło :DDDDDDDD

    Dziękuję za życzenia, a imieniny według kalendarza z biurka obchodzę trzy razy do roku, ale nawet sama o tym nie pamiętam :DDDD Baaaaardzoooo dziękuję, zapraszam na prowincję lubelską i przesyłam uściski do Ciebie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aneto, myślałam, że to będzie pergola z pnączami, a Ty na szezlongu, pod nią, odpoczywasz wśród zieleni. Ale Ty nie, tylko pracowicie, z piłami, deskami, ściskami, i jeszcze o jedzeniu zapominasz. A bieszczadzka wyprawa w piękne miejsca, dużo było ludzi na szlaku? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od października zaczynam studia na wzornictwie przemysłowym - będę do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mario, pergola może innym razem, albo na innej działce, albo u kogoś innego :)))) A na szlaku niestety tłumy obrzydliwe :( Spokój był tylko w podchodzeniu bo na połoninie i na zejściu ciasno było.

    Marta witaj! Ciekawe wybrałaś studia. To może czasem mi coś podpowiesz :DDDDDDD Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowne widoki, a składzik przepiękny, sama bym taki chciała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne!!!Pięknie Ci to wyszło!!!Dobrze ,że Cię Bieszczady natchnęły !!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wonne Wzgórze, u Ciebie też jest pięknie! A składzik kiedyś się na pewno zdaży!

    Malaala, Bieszczady i każde góry to balsam mą duszę! Od razu lepiej się pracuje!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...