niedziela, 30 stycznia 2011

budowa starego domu

|| trzy stare odbitki || fundamenty || wszystko ręcznie szpadlem || tydzień roboty || początkiem pewnej wiosny || ziemia dobrze wilgotna || jednak nie mokra || nie obsypywała się || dom wypadł w miejscu starych drzew || korzenie brzozy łupały się łatwo || korzenie lipowe już nie || pomógł zbudowany 'tubylec' || na pierwszym zdjęciu po lewej pnie lipy || pierwsze dwa w nocy || pstryknięte w ostatniej chwili || brzaskiem || zalewanie betonem z gruchy || możliwości i wiara ukierunkowały prace || pozdrawiam budowlańców, co łapią się za głowę ||






4 komentarze:

  1. W prawdzie nie jestem budowlancem ale wydaje mi sie, ze to jest niemozliwe abys sama to zrobia.
    Znajc Twoje mozliwosci i wszechstronne zdolnosci to pewnie jestem w bledzie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też tak babrze, ale bez gruszki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie. Jeszcze siekiera i szpadel.
    Zaczynam mieć straszne podejrzenia.
    Że Kopernik też była kobietą :)
    Niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ataner! Jakby tu napsiać... wygląda na to, że to ja machałam szpadlem po większości (nie licząc pomocy przy lipie) :DDDD
    Wilku! Bez gruszki, to zazwyczaj, a dokładnie w taczce lub kastrze. Ale fundamenty - to już poszło z gruchy. A z posadzką poszłam na łatwiznę, ale o tym, to przy którymś następnym poście.
    Anonimowy! A nie była? :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...