poniedziałek, 15 września 2014

znikam, znikam do wiosny

Znikam.
Nie całkiem, ale znikam.
Muszę zniknąć. 

Mam super ważną sprawę życiową do załatwienia, a niestety ciągnie się ona już jakiś czas i będzie się ona ciągnęła na pewno przez całą zimę.

Napisałam jedną książkę z badań operacyjnych dla studentów, piszę drugą z fizykochemii polimerów (jestem gdzieś w połowie) i muszę napisać jeszcze jedną. O czym ta trzecia będzie, to jeszcze do ustalenia. Ma jednak być.

Zatem znikam.

Jak mnie sprawa zacznie przerastać, to na pewno wiórów trochę nastrugam i pewnie coś o moich działaniach napiszę :). A tak na poważnie i więcej drewnianego, mojego ukochanego zajęcia :), będzie dopiero na wiosnę. Bo planów drewnianych mam co nie miara :) i będzie się działo, oj będzie :).

Znikam, ale w międzyczasie na pewno wspomnę kilka zdań
o książce napisanej przez moją córę :D, jak tylko wreszcie dostanę wydrukowaną :D,
o konserwacji kompresora
i o tym jak zrobić pudełeczko na prezenty. Te dwa ostatnie wynikają ze współpracy ze sprytnym.

To jak? Mogę znikać?


Ps. O poważnych sprawach postanowiłam napisać normalnie :)

czwartek, 11 września 2014

regał na książki do kuchni

 miałam ogromną potrzebę
uprzątnięcia stosów książek spod nóg w pracowni
problemem było zdecydowanie się gdzie je wynieść
najlepsza okazała się kuchnia
a właściwie zakątek ze stołem























jak zaczęłam myśleć nad półkami
to okazało się
że najlepiej odświeżyć ściany
a jak odświeżać ściany to na nie na byle jak

zaczęło się oczywiście od demolki :)
a potem było wielkie malowanie i lakierowanie




a potem składanie ....







taka oto szachownica stała się tłem w regale
szachownicę zrobiłam z odzyskanych kiedyś skądś
popularne niegdyś były mozaiki
oczyszczone i przemalowane
nabrały nowego wymiaru







po zrobieniu ściany przyszła kolej na struganie desek









po przestruganiu siedemnastu półek
i czterech cztery razy dłuższych boków i ozdobnych listew
brodziłam w wiórach po kolana :)






w wolnych chwilach odpoczynku od strugania
pomodziałam z trzema innymi małymi deskami











które stały się trzymaczem do lamp pod mocno skośnym niskim sufitem :)













wykończenie desek przyniosło niespodziankę
powstał kolor jakiego nie planowałam :)
a to dlatego
że do znanego preparatu użyłam nowego
i dwa dowcipnisie ze sobą tak śmiesznie się połączyły :)







wyszło całkiem całkiem
zatem postanowiłam wykorzystać dar losu :)
zmontowałam półki









i natychmiast zostały zamieszkane :)




problem jest teraz taki
że nieoczekiwany kolor zepsuł kolorystykę
i pewnie teraz muszę wymienić zasłony :)





środa, 10 września 2014

relacja z plaży, czyli śmietnik raz jeszcze

tutaj
znajdziecie opis wykończenia konstrukcji śmietnika
czyli o drzwiach i pokryciu dachowym :)

które jako plaża sprawdza się wyśmienicie :)














środa, 3 września 2014

wiata na śmieci

w ramach wspomnianej współpracy
powstała jeszcze jedna dość znaczna realizacja
wiata na śmieci
tutaj
jest opis


jest to znacznie prostsza konstrukcja
niż szafa
poza tym wybacza błędy
w końcu śmieci nie muszą mieszkać w pałacu
może zatem ktoś z tych kilku porad skorzysta :)















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...