poniedziałek, 30 czerwca 2014

schody na stryszek w altanie

udało mi się zorganizować trochę czasu
wystarczyło szepnąć na necie
a zjechali się 
i pomogli przy robieniu schodów na stryszek do altany
a przy okazji wyszły extra warsztaty stolarsko-ciesielskie :)






























a oto i efekt wspólnych prac :)
dziękuję chłopaki :)
































a na koniec 
tam 
gdzie schody prowadzą :)


można się przespać niemal po królewsku ;)

środa, 25 czerwca 2014

dorabianie uchwytów do starego mebla

stoją od zeszłego lata dwa stare stoliki
jakoś się nie składało
ale przyszła kryska
zabrałam się do pracy
po oczyszczeniu 
okazał się brak jednego uchwytu do szuflady
stary był tak stary
nadawał się jedynie do odcięcia
a na to miejsce wypadało zrobić nowy
a jak jeden do wymiany
to i drugi
by były takie same kolorystycznie

typowo kobieca robota stolarska
nawet pazury pomalowałam
by nie było wątpliwości :)
a robię to naprawdę baaaaardzo rzadko



czyli zaczynam krótką opowiastkę o tym
jak z bukowego kołka zrobić stylowy uchwyt do szuflady

pierwsze zdjęcie
po lewej widać kawałek kołka zakupionego w sklepie
dalej jest mały ucięty stary uchwyt do szuflady
potem jeden dorobiony
a potem jeszcze nie zrobiony :)

co będzie potrzebne?
bukowy kołek o średnicy 18mm
piła do cięcia
kawałek płyty na której można wszystko ciąć
ostre dłuto - uwaga na palce!
szlifierka taśmowa z papierem o ziarnistości 60
papier ścierny o ziarnistości 120 zakręcony na klocku






do dzieła!

docinamy kawałki kołków na długość
a potem po obwodzie
tak jak ma być główka
wcinamy się niezbyt głęboko
dobrze by było kręcąc się piłą w koło kołka trafić w początek nacięcia :)






potem dłuto idzie w ruch
i powoli ostrożnie dłubiemy w drewnie nacinając szyjkę
kołek warto zaprzeć o listwę przykręconą do płyty na której wszystko wolno :)





co chwila przymierzamy 
czy już
jak nie
to jeszcze trochę :)







potem zabieramy się za główkę






ta nie musi być przycięta zbyt dokładnie
idziemy na szlifierkę
mocujemy ją do stołu taśmą do góry






i szlifujemy :)





co chwilę sprawdzamy czy już :)





jak już
to teraz szlifujemy spód główki o kant papieru na szlifierce





potem delikatnie szyjkę na rolce 





w zasadzie może już być :)




jeszcze tylko idziemy do kosmetyczki :)
i ręcznie drobnym papierkiem dogładzamy nierówności 




i gotowe ! 






zostało tylko na nowo wywiercić otwór pod uchwyt
w resztce odciętego wcześniej uchwytu
zrobiłam to ręczną wiertarką
ale można zrobić to elektryczną z wiertłem o średnicy pasującej do kołka








a mocowanie będzie później
na koniec
po złożeniu części stolika 
z powrotem w całość :)




wtorek, 10 czerwca 2014

majowa rabata bagienna, czyli kuszenie megi

kuszę
robię zakusy
nęcę
i czaruję
mam tylko nadzieję
że nie tylko megi się ta rabata spodoba
jak dla mnie najpiękniejsza
niedostępna
bez woderów nie do zdobycia
majowa rabata bagienna







zdjęcia bez modyfikacji są tutaj:
http://torfowisko.wordpress.com/2014/06/10/najpiekniejsze-rabaty/

poniedziałek, 2 czerwca 2014

drewniana klejonka własnej roboty

zrobiłam szafę
o szafie będzie w innym wpisie
i by długie wąskie drzwi przypadkiem nie zechciały się pokręcić
wzmocniłam ramę
w drewniany sposób

kupione kantówki o wymiarach standardowych łat
przecięłam wzdłuż na pilarce na trzy listwy






oczywiście w trakcie cięcia drewno trochę na sękach pozmieniało kierunek
i trzeba było je lekko podheblować







potem wybrałam po dwie ładne listwy na zewnętrzne powierzchnie ramy
a resztę podocinałam z przeznaczeniem do wklejenia w środek
ale przyznaję
złapałam lenia
nie chciało mi się bawić w ząbki na zakładki
wobec czego listwy w środku są podocinane zwyczajnie pod kątem prostym
i stykają się ze sobą czołem







przygotowałam listwy na cztery warstwy






każdą oddzielnie posmarowałam starając się dokładnie rozsmarować klej po powierzchni







składałam listwy do siebie 
pamiętając by każdą kolejną przycisnąć i poszurać po kleju by lepiej złapał
użyłam kleju typu wikol o podwyższonej wytrzymałości
przy składaniu trzeba jeszcze pamiętać
by układać je słojami w różnych kierunkach
patrząc od czoła


po ułożeniu czterech warstw
ścisnęłam je ze sobą zachowując ostrożność 
stosując starą sprawdzoną metodę dziadka
jak obejrzycie japońskich stolarzy
to zobaczycie
oni ciągle i wszędzie ją stosują

owinęłam listwy pociętymi w paski kawałkami starej tkaniny
mocno dociskając





potem zastosowałam nowocześniejsze metody
ściski
uważałam by docisnąć je równo
tak by żadna z listew nie wysunęła się na boki
i by listwy ułożyły się w linii prostej






żmudna jest to praca, bo trzeba kilka razy zakręcać i odkręcać te same ściski
pomagając sobie dokręcaniem innych w kierunku prostopadłym
niewątpliwie ząbki na połączeniu wzdłuż ułatwiłyby pracę ;)






jest też inny sposób na nieprzesuwanie się listew po kleju
bardziejszy
sposób mojego mistrza
wbijanie w środek uciętych gwoździków
ale ja musiałam się później wcinać w te listwy 
i wówczas jeszcze dokładnie nie wiedziałam w którym miejscu
(improwizowałam z tymi drzwiami :))
zatem szkoda by mi było trafić dłutem na gwoździk

gdy klej związał
zdjęłam ściski
odwinęłam tkaninę
i uruchomiłam grubościówkę

na początek puściłam listwy kilka razy równając na odpowiednią grubość płaskie powierzchnie
te ładniejsze

potem na wyrówniarce
ustawiłam listwę prowadzącą pod kątem prostym do stołu
i wyrównałam jeden bok
ten z widocznymi połączeniami listew
a potem znów na grubościówce wyrównałam drugi naprzeciwległy bok
strugając na żądaną grubość


oczywiście strugać mogłam używając strug ręczny
tylko zajęłoby mi to ze dwa dni
zamiast dwóch godzin

jestem fanką narzędzi mięśniakowych
i używam ich częściej niż maszyn
ale czasami słucham głosu rozsądku :)

otrzymałam listwy na ramy do drzwi o długości 2100
i wymiarach przekroju 48 na 40






a jak zrobiłam drzwi do szafy będzie innym razem


przydało się? :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...