niedziela, 26 sierpnia 2012

pikowana ściana

czasem lubię kicz
a teraz mam go z przymusu
i chyba go lubię :)))
ten rodzaj kiczu
jest synonimem luksusu  :)
tak sądzę




w muzycznym pokoju zaszła potrzeba wygłuszenia ściany
przykleiłam do ściany gąbkę
naciągnęłam tkaninę
a żeby gąbka z czasem nie odstała
napikowałam ją
drewnianymi koreczkami
koreczki musiałam przewiercić
by od gwoździ nie pękały





listwy przysufitowe i przypodłogowe
mam w modnym przecieranym stylu
żeby nie było
że takich przecierek robić nie umiem :)
umiem
ale robię inaczej
przecieram słoje :)

a za tym stylem nie przepadam
bo wywołuje u mnie poczucie brudu i niechlujstwa
czasem aż do przesady
jestem ze wsi i obdrapane meble są i były
tylko u tych najbiedniejszych
gdzie nawet się nie myto
a na pewno nie sprzątano
więc skojarzenia mam jakie mam
nic nie poradzę
choć jak oglądam zdjęcia dobrze wystylizowane
to nie powiem
czasem jest ładnie :)




miałam kłopot z zainstalowaniem gniazdek elektrycznych
ale się udało
na deseczkach
z podkładkami dystansowymi







a w pokoju zrobiło się głuchawo :)
i o to chodziło!
by nie było bezpośrednich odbić dźwięku


postscriptum
przy przyklejaniu gąbki
ćwiczenia jogi




pozdrawiam ciepło

piątek, 17 sierpnia 2012

drzwi kolejne

na początek zdjęcia dla tych co lubią gotowe :)
masyw sosnowy
wycinane zdobienia

















a teraz dla tych co lubią podpatrywać pracę :)
ciąg dalszy postu ostatniego
końcówka prac
wycinanie
malowanie
a na koniec oczywiście montaż
czego efekt jest wyżej :)
















a inspiracją do wzoru był taki oto sęk :)))






ot i cała filozofia :)

pozdrawiam ciepło





środa, 8 sierpnia 2012

kilka ujęć prac nad drzwiami

mam aparat dla idiotów
ale ja już chyba jakaś całkiem nie taka jestem
widać ze mną gorzej jak z idiotą :)
bo filmy mi nie wychodzą
albo się nie włączy
albo coś tam jeszcze

a chciałam nagrać kilka podstawowych prac stolarskich
miałam pokazać jak nacinam ręcznie deski na zakład
lubię ręczną pracę
maszynami to każdy potrafi ładnie dopasować

a podobno dobrego stolarza poznaje się po tym
jak dłuto i hebel prowadzi :))
z tego powodu to
do dobrego stolarza to jeszcze mi daaaaleeeekoooo
ech

o proszę
malutki filmik z kilka dłubnięć dłutem jest :)
może z tego krótkiego filmu coś zobaczycie
jak dłuto prowadzę
choć stukanie nic warte nie jest
ważniejsze jest cięcie po równej płaszczyźnie

a film też felerny
bo jak wreszcie coś mi się zaczęło nagrywać
to luby przyszedł o coś się pytać :)
i po filmie :)
dobrze że głos się nie nagrał
choć myślałam
że się nagrywa
dlatego wyłączyłam :)
ale całe szczęście nie słychać o co się pyta :)))





a tu filmik
jak już całą dłubaninę skończyłam





i kilka zdjęć
jak się wszystko znowu skleja :)





potem prace kołkowe
żeby deski za szybko się nie porozsuwały







ciąg dalszy w sprawie drzwi
nastąpi

a na koniec jeszcze jedna krótka zapowiedź
prac przy drzwiczkach do pewnej szafki

czyli jeszcze jedna :)
próba filmowa :)
chciałam nagrać jak ostrym dłutem można ładnie bez młotka pod zawiasy wyciąć wgłębienia
ale mi się bateria wykończyła :(
zanim się naładowała to już resztę wycięłam



chyba muszę napisy pozmieniać
coś mi się w nich nie podoba
ale mam pierwsze koty w sprawie filmów za płotem :)
jeszcze muszę się nauczyć kadry odpowiednio montować :)


pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 5 sierpnia 2012

starą skrzynię zamieszkał królik

zrobiłam obszycie jakby stało obok wiktorii
a ciupkę w stylu swoim
i według sugestii córy :)

odrobina płótna
i jeszcze mniej odgrzebanej w szafie koronki

w skrzyni mieszka teraz królik
zaprosił kolegę
a kot się już nie zmieścił :)










pokrowiec wyjmowany
z bocznymi kieszeniami na drobiazgi :)



a żeby za słodko nie było
to zapowiedź drzwi nowych





i drzwiczek do pewnej szafki :)




o jednym i drugim pewnie już niebawem

pozdrawiam was ciepło
dziękuję za wizyty i komentarze :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

rozbiórka starego domu - znakowanie

tak na marginesie
dzisiaj chyba będzie gorzej z czytaniem :)
choć ślady normalnego pisma szczątkowo zostawiłam :)
dziś post dla wytrwałych
mam nadzieję że nie zanudzę


stare drewniane domy z lubelszczyzny i podlasia
w ogóle ze wschodu
całe drewniane

z tego typu domami
gdzie przy otworach okiennych i drzwiach stoją słupy
a węgły są na zakład znaczenie jest proste
jeden róg domu zostawiamy bez znaczka
najlepiej taki od północy
bale od północy są zawsze najbardziej zniszczone i znaczki mogą po prostu z próchnem odpaść
drugi trzeci i czwarty oznaczamy w swój tajemny sposób
ja lubię kreseczki zatem jest pozioma i pionowa a trzeci znaczek to kropeczka :)
można użyć innych runów
i numerujemy bale po arabsku lub runami licząc od dołu i w każdym rogu od nowa
ale lepiej po arabsku bo nie wiadomo czy ten ktoś kto będzie składał będzie znał się na piśmie runicznym :)
można liczyć na zakład
a można stronami
ja znaczyłam na zmianę bo tak też później będą składane a i mniej runów trzeba umieć :)
ponumerowałam słupy licząc zawsze od południa nadając im numerek i znaczek rogu od którego liczone
poznaczyłam bale podokienne i nadokienne według przekątnej z zaznaczeniem rogu którego są bliżej











w dużych domach będzie więcej słupów i bali ściennych niż tylko te pierwsze od naroży
dodatkowe słupy numerujemy zgodnie z tym jak wcześniej
bale natomiast 
te między dodatkowymi słupami numerujemy na którymś końcu 
nadając oznaczenie słupa bliżej którego znaczymy i kolejny numer bala licząc od dołu
zatem na tych balach będzie podwójna numeracja

potem weszłam na strych i ponumerowałam krokwie i bale stropowe licząc od południa
podobnie jak słupy przyokienne
jak potrzeba to należy również poznaczyć deski stropowe
ja nie wiem czy będę montować
więc tylko zdejmowałam je polami bez specjalnego znaczenia
mam je teraz poukładane w sześć kupek :) bo tyle było pół między belkami stropowymi


potem pomazałam deski podłogowe w każdej izbie namazałam krechę po przekątnej i nadałam każdej izbie znaczek
ta izba od rogu z kropką miała kropkę
ta od rogu z kreseczką kreseczkę





a na koniec do znaczenia zostają bale podwaliny i legary
ponieważ uparłam się znaczyć od środka
zatem podwaliny na razie nie znaczyłam
bo jej od środka jeszcze nie widać
jak zerwę podłogi to dokończę znaczenie zgodnie z moimi zasadami


tak jak opisałam powyżej znaczę ja
wiem że inni znaczą inaczej
używają innego systemu liczenia
dodatkowo ja znaczę malując farbą akrylową
inni węglem lub kredą bo łatwo się znaczka pozbyć
ale może się zdarzyć tak że samo przy przekładaniu się zetrze
jeszcze inni nacinają ale to tacy co czasu mają sporo a potem znaczki traktują jak trofeum
jaki system i czym
nie jest istotne
grunt że daje się dom złożyć bez robienia dokumentacji papierowej :)
i w zasadzie każdy kto przy znakowaniu nie brał udziału
a chwilę pomyśli takie klocki złoży :)
i to jest wyznacznik dobrego znakowania


szalunku nie znaczyłam
bo jest niekompletny i niestety na dom go nie założę
tym bardziej
że przy demontażu zawsze są jakieś straty
ale może do innych celów wykorzystam :))

a znakowanie szalunku jest bardziej czasochłonne
gdy zależy nam na zachowaniu powierzchni drewna
w moim przypadku mi zależy
bo jest pięknie przebarwione i nieskalane farbą olejną a na na wsi po wojnie było to modne
czyli własnie wtedy gdy zależy
szalunek znaczy się na każdej desce ale dopiero po jej zdjęciu po wewnętrznej stronie
znacząc róg od którego zaczęliśmy zdejmować i nadając kolejny numer i pozycję
czy jest to góra czy dół jeśli są na długość takie same
ale zazwyczaj deski szalunkowe z dolnej części są krótsze wtedy pozycji się nie znaczy

łatwiej znaczyć szalunek jeśli odbija się go całymi panelami
wtedy cały panel kładzie się na lewą stronę
i znaczy w całości
lub każdą deskę oddzielnie




napisałam się jak nie ja
ale...
być może się komuś przyda :)))


pozdrawiam wakacyjnie


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...