sobota, 30 czerwca 2012

olewanie spraw przeklętych

dziękuję wam bardzo
poradziłam sobie jakoś
szczęśliwie wczoraj prace przy deskach  podziałały uspokajająco
zarówno cięcie
jak i zapach
pomogło także rwanie szmat :)

a na koniec wszystko olałam
ale po kolei

po pierwsze cięcie
poprzycinałam trochę deseczek


mniejszych i większych


będą drzwiczki i drzwi kolejne



po drugie zapach
zebrałam wiadra wiórów
może się jeszcze przydadzą




po trzecie szmaty
wyjęłam z szafy szmaty
pocięłam i ciutkę poszyłam









a na koniec
po czwarte
łańcuch skojarzeń
począwszy od pewnych zwalających z nóg przeżyć
i od pewnych zakazanych praktyk
poprzez wasze komentarze
i moje twarde myślenie
postanowiłam wszystko olać
niemal dosłownie :)

wycięłam laleczki na drzwi od kibelka :)
można je powiesić lub przybić :)
w pewnych sytuacjach mogą być symbolem olewania spraw trudnych :)









oddam trzy komplety dla trzech osób
ale takich które zostawią
trzeci ósmy i dwunasty komentarz pod tym postem
nie licząc moich oczywiście



pięknie dziś słońce świeci
czyż nie?

sobota, 23 czerwca 2012

skansen staromadziarski

kilka dni temu zagoniło mnie na pobliskie regiony węgier
a dokładnie w rejon między rzeką bodrog a rzeką tisza
wiecznie przez te i inne rzeki zalewanym
w region nazywany przez miejscowych medzibodroziem
a jeszcze dokładniej do miejscowości kisrozvagy
a bardziej precyzyjnie do sztucznie utworzonej wsi o nazwie berzseny falu
utworzono tu skansen starowęgierskiej kultury





ciężko tam było trafić
tamtejsi węgrzy ni w ząb w żadnym innym języku nie mówią
potrafię po kilka zdań wypowiedzieć w pięciu językach świata
ale akurat nie po węgiersku
skąd powiedzenie
polak węgier dwa bratanki
to po tych naszych rozmowach
to nie mam pojęcia

byliśmy niby pod koniec czerwca
ale nie trafilismy w sezon
bowiem większość namiotów było pozwijanych
stały tylko cztery drewniane budki


















stanowisko szamana












i dwie konstrukcje namiotów dla wojowników


może i mało było
ale dosyć ciekawie
i na dodatek za wejściówkę nic nie płaciliśmy :)


jak przyjrzycie się pierwszemu zdjęciu
to na tablicy zobaczycie
że skansen powinien być sporo większy
o co najmniej cztery zagrody
o te po prawej stronie
zresztą na tej stronie internetowej
też się chwalą
domami garncarza czy kowala
ale teraz takowych nie było
pewnie jest rozstawiane okazjonalnie
a być może tablica i strona są na wyrost
może za rok lub dwa to wszystko na stałe będzie
choć byliśmy
jak się okazuje
kilka dni przed świętem boga ognia
co za pech


za to obok była zagroda
świń ledwo żywych
ledwo stojących koni
i psów
warunki w zagrodzie
no nie wiem czy godne europejczyków
ale sami oceńcie












może i miało być to stylizowane na lata sprzed wieków
ale czemu te zwierzęta z ledwością oddychały




po drodze w namolnym
bo drogowskazów do niego nie było
poszukiwaniu skansenu
o którym przeczytałam
w jakimś słowackim albumie przyrodniczym
widzieliśmy równo posadzone
i równo podcięte zagajniki topoli
tak się nad nimi zastanawiałam
jaki w tym cel
że zdjęć nie zrobiłam

ponieważ tam dość widoczna bieda
to może te topole
skądinąd znane z szybkiego wzrostu
i lubości do podmokłych terenów
są sadzone po prostu na opał?
a podcinane dlatego
żeby bardziej w pień rosły niż korony?

może ktoś z was zna odpowiedź
ciekawość mnie gryzie

pozdrawiam was ciepło

piątek, 15 czerwca 2012

poduszki do siadania

miałam robić coś
a zabrałam się za coś innego :)
jak to zresztą często bywa
baba jestem
czyli zmienna :)
zabrałam się za typowo babskie zajęcie




zrobiłam kolejne poduszki
tym razem siedziska
lub jak kto woli podpupniki :)




są cztery
docelowo będzie sześć
inspiracja ludowo-wiejsko-abstrakcyjna














zdjęcia przy pochmurnej pogodzie
coś ostatnio u mnie pada i pada

wtorek, 5 czerwca 2012

zalana mozaika

pamiętacie lanie żywicy?
no to już koniec
mistrz dokończył za mnie to lanie

bardzo dziękuję za pomoc
i jestem mu zobowiązana

chociaż w pewnym sensie ubolewam
bo ... nie zrobiłam tego całkiem sama :(
zostawiałam koniec pracy u mistrza
ponieważ ma tę przewagę
że ma szlifierkę co taki blat wyszlifuje
ręcznie zupełnie nie dałabym rady

jednak jak by nie było
mozaika ukończona























chyba wezmę się za następną
zastanawiam się czy ma być to podłoga
czy drzwiczki do szafki
takie mam plany dla siebie

a dla innych mam już wstępne zamówienie
na drugi blat do stołu
nieco inny niż mój na ławę

a jest to relaksująca praca
ręczne wycięcie i wyszlifowanie
394 kawałeczków śliwki
i 181 kawałków jabłoni
w tym kilku paznokci
uczy cierpliwości :)
mam jeszcze
jabłoń
śliwę
sumaka
czereśnię
a przyjaciele zatrzymali dla mnie orzecha
potrzymajcie jeszcze trochę
proszę :)









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...