niedziela, 1 kwietnia 2012

drugie życie prawdziwie starych drzwi

|| post na pierwszego kwietnia || figle moich myśli co mi charakter psują :) || i gra światła || nic co nowe :) || jednak bez oszustw :) ||

|| pisałam kiedyś || dom mój drewniany || budowałam osobiście || bal po balu || deska po desce || składane ze starego domu || wraz z nim kupiłam dwuskrzydłowe drzwi || zniszczone strasznie || dwie pary pełne || a jedne z przeszkleniem || którego nie było || pomalowane farba olejną || czyszczenie ich zajęło sporo czasu || i niestety przy jednych poniosłam porażkę || nie udało mi się ich wyczyścić do surowego drewna || pierwsza warstwa "czegoś" położona na drzwiach była czerwona || nie wiem co to || ale żadne środki chemiczne nie spowodowały usunięcia "po dobroci" || "na siłę" szlifierką ani hebelkiem też się nie dało || mazało się strasznie || taśmę zaklejało momentalnie || a nie chciałam drzwi rozkładać na części pierwsze || nie chciałam ich traktować heblarką || taka mania || jeśli coś jest używane || to lubię je takie jakie są || lubię krzywe || wypaczone || stargane życiem || równiutkie już by nie były sobą || nie chciałam też wymieniać niektórych elementów drzwi na nowe || jak stare to stare || że wszystkie trzy pary miały być w jednym pomieszczeniu || musiały wyglądać tak samo || tak chciałam || może źle zrobiłam || zdecydowałam się na położenie farby akrylowej || i teraz wyglądają tak || jak powinny wyglądać w typowym wiejskim domu || krzywe || popękane || wyszczypane || pomalowane farbą || połatane || używane || moim zdaniem takie są prawdziwe || nie emanują sztucznością || żadną sztuczną starością || one tak zwyczajnie są stare :) ||

|| drzwi przeszklone || na dwie strony ||
















|| dwie pary drzwi pełnych ||














|| wszystkie drzwi były za krótkie || wydłużyłam je dodając na dole deski || nie starałam się o super dobre dopasowanie || skoro są stare || deski też były z odzysku ze starych desek podłogowych kupionych z domem || wszystkie drzwi miały wyrwane zamki || załatałam zniszczenia || dołożyłam własne gałki || specjalnie przykręciłam na wkręty || na wszelki wypadek || gdyby trzeba było kiedyś założyć zamki || łatwo odkręcić || łatwo włożyć zamek || ze mną nigdy nic nie wiadomo jeśli chodzi o mój dom || wszystko się zdarzyć może :) || zaklejone byłoby trudno oderwać :) ||

|| a jak światło na nich pięknie gra :) ||















22 komentarze:

  1. Fajne drzwi. Widać, że "po przejściach". Też mam drzwi sterane życiem i z powyjadanymi przez korniki lub kołatki dziurami i korytarzami i podrapane przez psie pazury. Takie były i takie zostały. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. też tak lubię, prawdziwie stare, a nie przecierane i szpachlowane...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne drzwi, lubię gdy stare rzeczy są w swoim oryginalnym stanie. Naturalność nie zaszkodzi ani ludziom ani przedmiotom. Gdyby je wyszykować za bardzo to będą wyglądały jak tysiące innych stylizowanych wyrobów, a tak mają styl.
    Pozdrawiam, Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne drzwi, tworzą klimat....

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie stare drzwi mają mnóstwo uroku. Strasznie nie lubię tych nowoczesnych. Nawet drewniane często wyglądają jak plastik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Owieczko, po przejściach, po jakich nie wiem :) nie znałam zbyt dobrze poprzednich właścicieli :)

    Megi, i właśnie dlatego ich nie szpachlowałam :))

    Tomek, a jak się do tej deklaracji ma renowacja mebli? :))))))))))) Niestety meble nie odnowione nie sprzedałby się, wiem, wiem :))))

    Joanna, dziękuję :))) Mieszka mi się z nimi bardzo dobrze :)))

    Asia i Wojtek, dziękuję :)) Bo te ze sklepu "drewniane" to laminat z żywicą albo mdf tudzież inne wynalazki i stąd wrażenie plastiku. Często też nieumiejętnie dobrany lakier psuje cały efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tomek, a jak się do tej deklaracji ma renowacja mebli? :))))))))))) Niestety meble nie odnowione nie sprzedałby się, wiem, wiem :))))"

      W pracy zarobkowej trzeba się kierować oczekiwaniami klientów, a w przestrzeni prywatnej to można sobie pozwolić na to co się lubi ;-)

      Usuń
    2. Tak, tak, rozumiem to doskonale i mam kłopot z zamówieniami, bo to co ładne i gładkie jest u ludzi, a sobie robię kostrobate. Wbrew modzie lansowanej przez magazyny i różnorodne blogi, meble tego typu mało komu się podobają. A nowych klientów nie będę przecież prowadzała po domach innych osób :))))) a jakoś nie wierzą, patrząc na moje meble, że potrafię też inaczej. Cóż życie :))))))

      Usuń
  7. u mojej babci są takie drzwi :) Rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie tak! Prawdziwie wiejskie drzwi są zawsze pomalowane!
    Ja się z trudem opanowałam żeby nie zdzierać lakieru z kredensu. I został taki jak był, pomalowany kiedyś na biało, a teraz miejscami pożółkły. Musiało trochę czasu upłynąć aż się przyzwyczaiłam. Już nie żałuję. Drzwi mam oskrobane i też nie żałuję :)
    Piękne masz dwuskrzydłowe drzwi! Te przeszklone prowadzą do jadalni?

    OdpowiedzUsuń
  9. Psie Wędrówki, u mojej babci też są takie :))))

    M., właśnie, nie wiem czemu ludzie pomijają wieś taką jaką jest. Na wsi wszystko się olejną po wojnie malowało, i tak zostało po dziś dzień :)
    A drzwi przeszklone prowadzą od ganku do dużego pokoju. Jadalnię mam razem z kuchnią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiem, ze to juz z mojej strony zakrawa na lizustwo, ale wszystko co zrobisz swoimi malymi lapkami jest piekne i niepowtarzalne.
    Moze dlatego mnie to wszystko zachwyca, poniewaz wydaje mi sie, ze mamy podobne upodobania do wielu przedmiotow.
    Drzwi z dusza! Jak mi napiszesz, ze lekko skrzypia przy otwieraniu i zamykaniu, to chyba wsiade w samolot i przyjade aby cie usciskac.

    Anetko, zycze ci wspanialych Swiat Wielkanocnych, smacznych jajeczek, mokrego dyngusa.
    Moc usciskow dla ciebie i calej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak napisać, bo widzisz mam nadzieję, że w ten samolot wsiądziesz i się wyściskamy :DDDDDDDD Jednak jeśli trzeba to trochę prawdę naciągnę i powiem, że skrzypią :)))) tyle, że jak już mocno skrzypią to są smarowane :)))))))
      Ataner, Tobie i p. też życzę wszystkiego najlepszego a i dungusa bardziej mokrego, bo na taką pogodę, jak macie to tylko prosto z wiaderka :)))))))

      Usuń
  11. Ale ładnie wyglądają białe drzwi i ciemniejsze framugi, w życiu bym nie przypuszczała, że tak można połączyć i że to tak ładnie będzie wyglądać!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawdziwie oldskulowa robota. Z tym, że moje drzwi to jeszcze większy hardkor. Powinnam chyba zabrać się za nie sama... (byłabym bezlitosna zlecając to komuś), ale póki co (dla wprawy) pobieliłam wysłużone koszyki na święconkę:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty potrafisz wydobyć z drewna to, co najlepsze, znasz każdą deskę na wskroś.
    Anetko, Ty z nimi rozmawiasz? Czy one Ci się zwierzają ze swoich sekretów?
    Celująco!!
    Uściski wiosenne - jolanda

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzenia, ach, no tak zazwyczaj robi się jednakowe :) dziękuję :))))))))

    Monika, e tam, nie sądzę. Ten post jest wynikiem naszej rozmowy :)))))) A koszyki z pewnością uroku nabrały :)

    Jolanda, dziękuję, bardzo mi miło :) A drzewa i deski mam we krwi, może dlatego :)))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie będziemy oryginalni, bo się nie da. te drzwi mają nie tylko klimat, mają dusze. Bomba!



    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  16. Go i Rado u Was z pewnością będą podobne :))))) Ani chybi, do Waszego domku też mogą pasować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam kilka skrzydeł takich drzwi. Po oskrobaniu farby z jednego z nich ukazał się piękny prostosłojowy modrzew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimkolwiek jesteś miałeś szczęście :) zazwyczaj jest to jednak sosna co najwyżej świerk. Modrzew i dąb w wiejskich drzwiach to rzadkość :)))) Chyba, że masz drzwi z jakiegoś dworu :) Jakby nie było miałeś też szczęście, że udało się usunąć farbę. Moje niestety były czymś zamazane tak, że musiałabym je rozbierać na części pierwsze, żeby całą powierzchnią dojść do naturalnego drewna :)

      Usuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...