czwartek, 23 lutego 2012

inspiracja jest na wsi

|| że jestem baba ze wsi || to już wiecie || że teraz mieszkam na pseudowsi || też wiecie || że pracuję w mieście || też wiecie || a że sercem i duszą ciągle wracam na wieś || czy też wiecie? || serce skacze || dusza śpiewa || gdy jestem na jakiejś "pipidówce" :) || jak to żartobliwie mawiał mój tato :) || na tych wsiach zapomnianych same cuda znaleźć można ||

|| inspiruję się prostotą || jakże wyrafinowaną :) || inspiruję się kolorami || motywami || sposobami na prosty montaż desek oraz bali || rozczulam się nad gospodarnością w biedzie || smutnie patrzę na życie o przetrwanie || nasycam się sprzężeniem życia z przyrodą || za każdym razem || patrząc na te same wsie zauważam coś innego || o proszę || dziś turkusowe z niebieskim || spokojne i krzykliwe || stare i nowoczesne || dyskretne i nachalne || takie jaką jest dzisiejsza wieś :) ||

|| podpatrzyłam ukradkiem || przez drzewa bez liści || przez płot || na odległość przez przybliżanie || latem barw jest dużo || latem są liście || i tych kolorów się nie zauważa ||






























|| gdzie te cuda znalazłam? || na wschodzie kraju || w kilku miejscowościach || po drodze || przy pokręconej drodze wielokrotnie zbaczającej z kursu || zawiłej i nielogicznej || w ogólnym kierunku z lublina na zamość ||

|| więcej o pewnych nasypach || w jednej z takiej wsi  || na tej właśnie drodze || znajdziecie u lidki || a na przeciwko tychże wzniesień || stoi taka oto chatka || ocieplona słomą || czyż nie cudowna? ||






|| inspiruję się wsią || inspiruję detalami || inspiruję życiem i przyrodą || inspiruję się tym wszystkim || w głowie sobie układam || a czasami też przewracam :) || co z tego wyjdzie? || czas pokaże ||


















|| ostatnie przeżycia duchowe miotają mym rozumem || jestem niewolnikiem dwojga || rzeczywistości silnie splecionej z marzeniami i swojej ambicji || rozrywam się || padam || wstaję || gdzie jest droga? || gdzie kompromis? || cóż to znaczy? || czy istnieje? || czemuż moja wiedza i doświadczenie każe powtarzać mi kilka słów za sokratesem? || jestem coraz głupsza i bardziej spokojna || czy to dobry kierunek? || czy to ma sens wobec cudu natury? || który w sposób nieoczekiwany || w miejscu po tysiąckroć poznanym || objawia swoje istnienie? || darujcie drżenie ręki || darujcie pustki w głowie || zapomniałam ustawić parametry || bo to trwało tylko kilkanaście minut || na kilkanaście minut przebiło się zachodzące słońce przez chmury || w te kilkanaście minut miałam szczęście być tam || miejscu pustym i głuchym || gdzie snujący się śnieg mamił mnie swym diamentowym błyskiem || miałam szczęście ... ||















piątek, 17 lutego 2012

w wolnych chwilach

|| zachciało mi się! || to teraz mam! || zachciało mi się haftowanej narzuty na łóżko || co najmniej dwa lata temu ją sobie wymyśliłam || tylko nie robiłam || bo długo w sklepie żaden materiał do mnie nie przemówił || aż któregoś dnia niedawno zakończonego stycznia ... || wykrzyczał się do mnie! || ten właśnie najpiękniejszy! || zabrałam cudo do domu || zszyłam dwa kawałki || wzór narysowałam || nici i igła w ręce || i .... || i ..... || i się zatrzymałam :( || o matko! || co za robota || okropieństwo || po godzinie palce mnie bolały || a tu tylko wyhaftowana jedna tysięczna tego co narysowałam || a po drugiej godzinie spuchnięte palce || a pracy nie przybyło || przez kolejne dwa dni nie mogłam trzymać igły! || o niewdzięcznik! || materiał milutki w dotyku okazał się być zakapiorem! || z tydzień w koło niego chodziłam i kombinowałam || i wreszcie wymyśliłam || z szopy przyniesiono narzędzia stolarskie || i to było to || kombinerki || i te mniejsze i te większe okazały się w tej pracy bardzo przydatne :) || kombinerki oklejono by igły nie zdrapały || przyszła narzuta jest pioruńsko ciężka i wielka || pracuję zatem na stojąco || z pewnością dziwacznie wyglądam pochylona nad narzutą z kombinerkami w ręce :) || ciut nie chirurg :) ||










|| praca z nitką teraz powoli posuwa się do przodu :) || może do wiosny zdążę || zależy ile międzyczasu będę miała || a że to praca nie nadwyrężająca mózgu || to komórki się nudzą || i wymyślają! || ho ho! || jak zrobić podłogę w pokoju || że trzeba wybrać ziemię || tak! || w mojej chałupie pod podłogą w jednej części domu ciągle jest goła ziemia || że trzeba zrobić fundamenty i wylewkę || i to też prawda || ta część domu stoi na wapiennych kamieniach || czyli trzeba główkować jak pod zamieszkałym domem zrobić fundamenty || pomyśleć o izolacji || położyć podwójne legary || i tak dalej || i jakie meble || ile trzeba metrów sześciennych znowu kupić || i co tam zrobię za dwa lata || skąd pieniądze || kiedy urlop i takie tam jeszcze .... :) ||






|| w wolnych chwilach czasami nawet coś zjem :) || na prawdę :) || ostatnio parowańce || bo przecież był tłusty czwartek || to i były chude parowańce :) || chociaż ich zrobienie to nie na wolne chwile || tylko na specjalnie zaplanowane popołudnie :) ||







|| pozdrawiam smakowicie i zimowo z mojej zimowej chatki ||




poniedziałek, 6 lutego 2012

poduszki zagłówki

|| zima || zima || zimno || zamiast szopy || w domu || w 'międzyczasie' plączę nitki || na razie mniejsza część całości || dwie poduszki-zagłówki || wzór i pomysł mój || moje wykonanie || sznureczek wyszywany na podwójne skręcenie || i cóż jeszcze o nich napisać :) || mogę ich zrobić więcej :) ||



















|| och wiosno ! || kiedy mnie do szopy zagonisz ? ||

czwartek, 2 lutego 2012

u mistrza w warsztacie


|| u mistrza w warsztacie cuda powstają || mistrzów w zasadzie od niedawna mam dwóch :) || robią mebelki i wszystko co się z drewna zamarzy || piękne || równiutkie || nowiutkie i stare :) || teraz jest moda na meble ze starych desek || i proszę oto namiastka || z całego mnóstwa drewnianych rzeczy maleńka garstka przykładów ||












  


















|| a moje meble? || czym się różnią? || podglądam trochę mistrza || czasami coś podpytam || jednak do wszystkiego doszłam sama || czasami zdarzało się mi coś popsuć :) || na szczęście tylko w swojej szopie :) || poznałam smak pracy stolarskiej || i teraz po większości robię ręcznie || tradycyjnymi metodami || maszyny tylko w konieczności || meble są kostrobate co widać na zdjęciach || z duszą i sercem || chyba się powtarzam :)) || ale o miłości to zdaje się można cały czas :))) ||

|| pozdrawiam ciepło || może mróz ciupkę odpuści :) ||




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...