środa, 28 grudnia 2011

lanie żywicy

|| mistrz omamił mnie żywicą :) || powiedział || mam trochę || przyjedź || zalejemy :) || pojechałam || i zaraz po świętach tak sobie blat 'popsułam' ||







|| w takim stanie blat został u mistrza || u niego cieplej na lanie || mistrz zrobi mi prezent i dalszą zabawę za mnie dokończy || w wolnej chwili między swoimi pracami :) || u mnie blat musiałby czekać aż do wiosny || na ciepło || bo teraz czeka go szlifowanie || uzupełnianie żywicy || szlifowanie || kolejne dolanie || szlifowanie || lakierowanie || szlifowanie || lakierowanie :) || i to chyba będzie już koniec ||

|| jak ktoś ma ochotę na taki stół || proszę napisać || jeszcze trochę śliwki mam :) || a mistrz żywicy ociupinkę || na jeden czy dwa blaty wystarczy :) || a nie pisałam wcześniej? || te puzzle są ze śliwki węgierki i jabłoni niewiemjakiej ||



|| a tak przy okazji || córa dostała w prezencie sswwoojjee pastele || zaznaczam wyraźnie || do moich ogryzków nie ma zazwyczaj dostępu :) || bronię pazurami :) || a że w święta miałam ociupinkę czasu to i ja wyciągnęłam na pięć minut mmoojjee pastele || i tak sobie coś tam namazałyśmy || za model służyła pieszczocha córy :) ||









|| więcej czasu wam i sobie życzę :) ||

wtorek, 20 grudnia 2011

prezenty


|| niby nic z mebelkami nie robię || bo zima i zimno || ale jednak coś robię :) ||
|| trochę w szopie || w wolnych chwilach || wstępne pasowanie i liczenie klocków || prawie 500 sztuk || każdy ręcznie odłutowany i oszlifowany ||








|| potem pod ścianą czarownicy || dokładne pasowanie i klejenie || powoli po cichu || mała zapowiedź || mam nadzieję skończyć po świętach :) ||







|| na razie kubka z herbatą się na tym nie postawi :) ||






|| ale ale || czas się pochwalić prezentami || zacznę od tych co przychodziły do mnie już od jesieni ||

|| niesamowita guga || ot tak || po prostu || przysłała mi takie oto zakładki || woreczek || i cudną bransoletkę || zdjęcie udało mi się zrobić nim córa mi ją zabrała :) ||











|| a mona przysłała mi prezent do pracy :) || trzy cudne deseczki || z limby przywiezionej z syberii || mam już na nie zastosowanie || ale o tym w swoim czasie ||









|| bieta zrobiła mi szaliczek :) || mięciutki i milutki :) || w sam raz na zimę ||







|| a na mikołajki mistrz obdarował mnie kawałkiem toczonej jesionowej nogi :) || na lampkę sobie ją szykuję ||






|| a co na święta dostanę || ano jeszcze nie wiem :) || pewnie nic || bo w wakacje co powiedziałam to dostawałam :) ||

|| udanych świąt i moc prezentów wam życzę :) ||

czwartek, 15 grudnia 2011

aniołek


|| tak trochę świątecznie || taki sobie aniołek od roku z nami mieszka || z kawałków ozdobnego papieru do pakownia || z kawałku szyfonu || odrobinki ozdobnej tasiemki || i styropianowej kulki :) ||






czwartek, 8 grudnia 2011

wazony i inne dziwoty

|| do czego służą wazony? || wazony służą do chomikowania przyrody || w znaczeniu powszechnie znanym || oraz nieco innym :) ||

|| w moich wazonach są na przykład piwonie || i w słoikach w szafie też ||











|| i puch z pałki wodnej || w tym dużym wazonie zmieściły się zaledwie trzy oskubane pałki :) || pałek było więcej || i swego czasu jeszcze całkiem mała córa miała wielką radochę rozdmuchując ją po świecie :) || świat wyglądał wtedy tak jak w moczarowym ogrodzie :) ||








|| kwiaty cięte w wazony wstawiam rzadko || szkoda mi je wycinać || tak pięknie w ogrodzie wyglądają || pięknie gdy kwitną || i zdecydowanie ładniej przekwitają || w wazonach smętnie giną || a na rabacie pysznią się często aż do wiosny || w wazonach trzymam tylko te długowieczne :) ||

|| czyli trawy z przydrożnego rowu || i jeżówka z przekwitłym kwiatostanem jednej z tawułek przewiązane sznurowadłem :) ||










|| lub bazie z mojej wierzby do spółki z jednoroczną piórkówką co już jej dawno nie mam || przytula się do nich paproć co nazwy nie znam || zostały po niej piękne pajęcze nogi || do pająków wszelkich mam duży sentyment :) || zatem 'była paproć' stoi i zdobi || może w niezbyt szczęśliwej na chwilę obecną kompozycji plastycznej || ale co tam || pokazuję ||










|| jak i szczeć z towarzyszącym mu na podłodze sitowiem ||






|| sitowie zwinięte w kółeczka zalega też na jednej z półek ||






|| mam wazonów trochę || ale gdy dostaję kwiaty wpadam w popłoch || który wazon opróżnić? || właściwie to żadnego || więc wkładam kwiaty do słoików :) || dlatego gdy ktoś || ktoś 'niezorientowanyogrodowo' pyta się co chcę dostać w prezencie || to mówię || szklany wazon :)))) ||


|| na półkach || na podłodze || i gdzie tam jeszcze || leżą cuda przyrody ||
|| w koszyku wstawione obskubane po baziach gałązki || w żadnym wypadku nie wyrzuca się tak cudnych odpadków :) || obok kilka źdźbeł trawy || a wypełnienie to przepięknie wybarwione liście winobluszczu pięciolistkowego :) ||










|| nasiona ... a nie powiem || może wiecie || zdecydowanie za mało 'tego' dwie kępy w ogrodzie :) || po oskubaniu nasion zostanie piękny puszek || potrzebuję wazonu!!!! :))) ||






|| a to te same nasiona jeszcze przed zebraniem ||






|| mam też porozrzucane liście klonu i dębu || klon jest wyżej na zdjęciu z puchem || a dąb poniżej :) ||





|| porost z lasów roztoczańskich wespół z porostem tatrzańskim || muszę poprosić megi o porost przywieziony ze szwecji :) || i jak widać w szafce z płytami zamieszkała szuflada :) || czyli coś z drewna zrobiłam :))) ||








|| kwiat czarowany rękami córy || to akurat może nie jest naturalna przyroda || ale pasuje do tematu :) ||





|| znajdzie się też kawałek nieprzydatnej deski czy konaru ||









|| jeszcze ściany mam zagracone oczywiście :) ||





|| na tej drugiej ścianie znalazła się wiązka dzikiego prosa :) || na zdjęciu między lampką a paprocią || ot w rowie sobie rosło || szkoda było || miało iść na zmielenie kosiarką || przygarnęłam biedactwo :) || chyba czuje się tu dobrze :) ||






|| o ścianie czarownicy już wiecie || to proszę takie tam przypomnienie ||










|| a teraz muszę upchać gdzieś początek działań egzotycznych || pomysł podciągnięty od moniki || chyba na to będzie potrzebny słój ogromny :) || bo to dopiero początek :) ||






|| mam też od lat skrzętnie zachomikowane różne inne cuda natury || będą się one pyszniły na półkach w łazience || jednak to dopiero z czasem || półki czekają aż się nad nimi zlituję i zrobię piękne skrzyneczki :) ||

|| wiecie co || w sumie dziwię się || że rodzina ze mną wytrzymuje :) || tolerancyjni są nad wyraz || podśmiewają się oczywiście || jednak akceptują te moje dziwactwa || kocham te moje dwa pająki najmocniej na świecie :) ||

|| i tak po cichu wyszedł mi chyba najdłuższy post w historii tego bloga :))) ||
|| ciepełko ślę ||

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...