piątek, 29 lipca 2011

wycinanki malowanki szafek

|| dziś to co nowe || zabawki || szafki :) || nagroda || po kolei || 
|| nowe zabawki || jestem rozpieszczana || o czym bym ostatnio nie wspomniała || zaraz dostaję !!!! || potrzebowałam przyrządu do wiercenia na kołki || i mam !!! ||






|| potrzebowałam lamelownicy || mam !!! || i lamelki też ||








|| potrzebowałam taśmy do zasikania kątów prostych || i mam ||




|| nie wspomnę już o wcześniejszych ściskach :) || dziwny jest ten świat || przecież do mikołaja jeszcze daleko ||

|| a dalej || skończyłam szafki do kuchni || ale zanim szafki || ciąg dalszy "pracy od kuchni' || o trzykrotnym || dwudniowym szlifowaniu nie będę pisała || o przycinaniu i równaniu też nie || przechodzę do mojego "widzi mi się" :) || żeby nie były zwykłe wymyśliłam || zgodnie z datą na projekcie || w grudniu zeszłego roku || ociupinkę folkloru || żem baba ze wsi || lubię folklor || że pracuję w mieście || to odpowiednio dawkowany || czy to kicz oceńcie sami || jako że wiejskie || ręczne malunki || wzór ten sam || ale ręka za każdym razem inaczej idzie || raz idzie inaczej przy zaznaczaniu || drugi raz inaczej przy wycinaniu rowków || a trzeci raz inaczej przy malowaniu ||










|| tutaj już po szlifowaniu rowków || gotowe do malowania ||




|| a tu po malowaniu || przy malowaniu wątpliwości ogromne || jejku jak to wyjdzie || przesadziłam z kolorami || biała bejca || wiśniowe malunki || za duży kontrast || ręka drży jak nie powiem komu || wychodzi koszmarnie || może lepiej było równo od linijki || od szablonu || a nie takie bazgroły || może lepiej było zostawić rowki nie malowane || może później będę kolor zdzierać || ale ile to będzie pracy! || nie będzie mi się chciało || wyjdzie gorzej i wyrzucę || jak ja na to tak właściwie będę później patrzeć || całymi latami || może sprzedać || może komuś się spodoba || ale jak się spodoba || toż to gorzej jak u dziecka || jeszcze na dodatek wosk zamiast lakieru || przeszło tydzień roboty do wywalenia || i z takim nastawieniem brnęłam z pracą dalej ||












|| montaż || wczoraj po ciemnicy || w dużym pokoju pod ścianą czarownicy :) || w szopie na montaż miejsca nie ma || tak to już jest u stolarza || wiórki i w szopie i w salonie :) ||






|| a to zdjęcia z dzisiejszego poranka ||








|| ładniejsze zdjęcia || z drzwiami || i w kuchni || i projekt do porównania || będą trochę później || najpierw muszę wynieść stare szafki :) || idą na emeryturę || a jeśli chodzi o te ładniejsze zdjęcia || to będą jeśli mój bardzo amatorski aparat i niewprawne oko się spiszą :) ||

|| i jeszcze jedno || wcześnie obudzony mikołaj przyniósł mi .... || nagrodę || joanno dziękuję !!!!! ||


|| dedykuję ją wam wszystkim || wszystkie wasze blogi uwielbiam ||

piątek, 22 lipca 2011

ogrodowe i warsztatowe prace

|| post meblo-ogrodowy || czyli tak || daszek z pięknymi krokwiami musi czekać || tartak coś się opóźnia z cięciem desek || szafka na radio również || czekam na nową zabawkę || przyrząd do wiercenia || niby urlop a do pracy jeździłam || zatem zabrałam się za nowe mebelki || robią się szafki do kuchni || czyli trochę zdjęć od 'kuchni' :) || jak przynudzam to proszę o komentarze :) ||

|| piękne || suche || deski sosnowe || przed i po równaniu ||






|| przy cięciu i heblowaniu || spora część desek przechodzi w wióry || leżą przy pile || pełno we włosach i w nosie || i ociupinka na mojej zgrabnej nóżce :) ||






|| pech chciał || cos się z piłą działo || coś stukało || coś jęczało || zdjęłam obudowę || a tu tylko pasek klinowy się wziął i zepsuł ||





|| potem wiercenie na kołeczki || co by drzwiczki szersze były niż na trzy palce || i klejenie ||





|| i łączenie || a że drzwiczki do szafek trochę długie || na metr siedemdziesiąt || to trudno jest trzymać z dwóch stron równocześnie i młotkiem stukać || żeby kołki się wbiły || niezbędna była pomoc przy łączeniu || a żeby ładnie się trzymały || szczelin za dużo nie było || musiałam pościskać || tym razem na prasę do mistrza nie jeździłam ||

|| zosia samosia vel pomysłowy dobromir || obciążenie numer jeden || przydały się stare i te nowe ostatnio zakupione zabawki ||






|| obciążenie numer dwa || wszystko co się ma pod ręką :) || beczka impregnatu || stary silnik || butla z gazem :) ||






|| a ponieważ potrzebny mi był duży blat || musiałam go uprzątnąć || musiałam zdjąć inny blat || co już się robi ze dwa lata || jejku czasu brak i brak || zawsze coś jest ważniejszego ||






|| prawie cały czas || takie cudne niebo ||









|| u was też tak leje? ||

|| między kroplami || migawki z życia ogrodu || jakoś żółto się zrobiło || dziewanna to tu to tam || języczki || rudbekie :) || słoneczniczki || a czasami fioletowy kolor wiązówki || jeżówki || niebieskawy mikołajka || i inne czerwonawe liliowce ||
































|| pozdrawiam ciepło ||
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...