środa, 23 lutego 2011

drewniane lampy

|| gdy brakuje || wiadomo czego || z papieru || z okleiny || z wkrętów || z kawałka wiórówki || ze sznurka || miało być na chwilę || kawał czasu już świecą || trochę się kinkiety pokręciły || podlewałam kwiatki || zalałam wodą || zaczepione deską || skakanką || różne już historie || może czas wymienić? || coś innego będzie pasowało? || raczej nie .... || a może .... ||

|| mniejsze ||













|| i większe ||










środa, 16 lutego 2011

karczma w szczebrzeszynie

|| zwiedzanie naszego kraju || szczebrzeszyn || już klika razy || teraz wypatrzyłam || mocno hamowałam || musiałam z bliska || stolarska prawie artystyczna robota || jednak nie ręczna || może aż za dużo tego || jednak robi wrażenie || zachęca do odwiedzin || mnie interesowało, jak to jest zrobione || zdjęcia mokre || padało ||















|| znalazłam stronę tego przybytku :) || raczej słabo się reklamują || niestety zdjęcia nie najlepsze || mają ich mało || w środku nie byłam || następnym razem ||

|| więcej o podróżach || blog lidki || nawiasem mówiąc || mojej najlepszej przyjaciółki || od czasu do czasu robimy wspólne wyprawy || jak teraz || blog dopiero założony || jednak z czasem ... ||

|| i jeszcze chrząszcz || oczywiście || skoro szczebrzeszyn || wakacyjne zdjęcie || jak widać dobrze dokarmiony :) ||



poniedziałek, 14 lutego 2011

jemioła

|| poszłam z dębową deską do szopy || bez aparatu || skleroza || zdjęcia po cięciu || jedna deska na dwie mniejsze || na razie || w szopie była próba ostrzy w pile || wyszło kiepsko || chyba muszę nową || albo więcej siły i czasu na późniejsze szlifowanie || pewnie stanie na tym drugim ||







|| nie zbyt dobrze widać || na kantach || wyrwane włókna || jakoś różowo :) || to pewnie te okulary :) ||





|| inny temat ||

|| nie raz zadzierałam głowę na pobliskie jemioły || drobinę mam za krótką || po drzewach nie umiem || na bazarku rozbój || już lepiej patrzeć na drzewa || a tu przyszła lutowa zima || powiało ostro || gałązkę złamało || nadjechała aneta || zobaczyła prezent || m wyskoczył || gałązkę wrzucił do bagażnika ||







|| a teraz jemioła wisi pod sufitem || razy dwa || akurat na walentynki :) || bale prawdziwe drewno || wkręciłam wkręty || kawałek sznurka załatwił sprawę || za dnia i w nocy || w tle wiejska ściana ||















sobota, 12 lutego 2011

po zimie

|| parę dni temu || jak to było, gdy śnieg topniał || czaruję wiosnę || znowu zima dzisiaj przyszła || wiadomo || luty ||

|| rabata z piwoniami || jeszcze nie wychodzą || ale za to, gdy zakwitną ... ||



|| sadzonki bukszpana ||



|| pieris ||



|| resztki misternej zaspy przy tawule ||



|| winogron ||





|| kawałek niedokończonej ścieżki przy tawułkach ||



|| letni zestaw ||



|| łaty czekające na montaż ||



wtorek, 8 lutego 2011

szafka z lustrem nad umywalkę

|| przywiozłam przyklejone lustra || poszłam z nimi na łatwiznę || gładkie płaszczyzny || gotowe mdfy || lustra dociął szklarz || mdfy wielki market || w moje ręce dopiero teraz || malowanie || przykręcenie zawiasów || zamocowanie na szafce || oj naczekała się szafka || jakoś wszystko inne było ważniejsze ||

|| przepis montażu luster || przywiezione lustra || w odbiciu sufit nr 3 ||







|| cudny lazur nieba || w odbiciu || wieczorny ||





|| malowanie mdfu || po drugiej stronie lustra :) ||



|| przy okazji pogadałam z koleżanką weną :) || a może z wenem? ||



|| całą zimę tak stała ||



|| konieczność demotażu z przemyślnej specjalnej wnęki ||



|| dłutkowe wcięcia pod zawiasy || wreszcie w szopie || w odbiciu cudny sufit szopy :) ||



|| wiercenie otworków || według tajemnego klucza :) ||



|| wybór wkrętów || przykręcanie zawiasów || naśmieciło się wiórkami ||







|| i gotowe || prawda, że proste? ||





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...