niedziela, 25 września 2011

sanki

|| takie oto sanki || bukowe || składa się je w pięć minut || tylko młotkiem trzeba machać || przy rozkładaniu również :) || podobno przyszłemu właścicielowi się podobają :) || cieszę się bardzo ||














|| sanki robiłam ręcznie || tylko powierzchnie zjechałam maszynowo || heblem zeszłoby mi z tydzień :) || zabezpieczone pokostem ||






|| wzorem do tych sanek było takie zdjęcie :) || skąd pochodzi nie wiem ||

|| i jak? || podobne choć trochę :) ? ||



|| o drugiej rozwiązanej zagadce napiszę pod koniec października || jak tylko złożę deski w całość ||
|| życzę wielu uciech podczas pięknego lata tej jesieni :) ||



18 komentarzy:

  1. Piękne, jeśli jeszcze da się nimi pomykać po trawie to powiem - ponadczasowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne sanki, jeszcze takich nie widziałam. Jak dla mnie, to o wiele piękniejsze od oryginału:)

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej z sanek podoba mi się pasiak :)) Cudne..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia mi też :-) bo sanki to raczej nie są chyba sanie i tyłek wpada pewnie w te dziury bez desek.
    Ale Anetko zgodność z oryginałem uderzająca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. no mi się bardzo podobają :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, a ja myślałam, że to będzie łódka :)

    Czy kawa w czwartek około 10.00, w centrum naszego Miasta - może być???

    OdpowiedzUsuń
  7. Monika, na trawie idzie strasznie ciężko :)

    Joanna, może dlatego, że oryginał to znalezisko-wykopalisko i już trochę nadjedzony zębem czasu :)))

    Mona, kilimek, to wiesz już z Podlasia, Nie dziwne, że się Tobie podoba :))))

    Balbina, nie znam się na historii, ale sądzę, że jak kiedyś położono na nich ze trzy skóry, to tyłek zostawał w tej pozycji, co trzeba :))))

    Qba, kamień z serca :))) Upraszam się o zdjęcia z zastosowania :)))

    fuks_ja, myślę, że mogłoby to pływać, ale raczej jako tratwa :)))
    Pasuje, pod Baobabem czy pod Bramą? czy masz na myśli jeszcze coś innego?

    OdpowiedzUsuń
  8. A kto będzie ciągnął sanki? Są superaśne! Można takimi drewno z lasu zwozić. Większe byłyby lepsze, bo więcej drewna.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aneta, mam na myśli od razu knajpę, np. Spółdzielnię znasz? Albo banalnie w Nescafe. Albo Pożegnanie z Afryką na Starówce. Zresztą Baobaba znam, w końcu tuż obok jest moje miejsce pracy ;) Wybierz miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. M., sanki można przystosować do każdego mężczyzny :DDDDDDDDDDDDDDDD Większe też da się zrobić :)))))

    fuks_ja, w Spółdzielni przy Peowiaków, jeszcze nie byłam, ale słyszałam wiele dobrego, więc z wielką przyjemnością się tam wybiorę :)))) zatem jesteśmy umówione :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anetko, cieszę się że kojarzysz Spółdzielnię, bo tam jest fajny klimat, mam tylko prośbę, żebyśmy się spotkały o 11.00, może być??? (praca mnie ściga i to dlatego). Dasz radę?

    OdpowiedzUsuń
  12. To jeszcze raz ja. Już nie muszę nic załatwiać o 10.00, więc możemy pozostać przy tej właśnie godzinie spotkania - chyba że wolisz inną. Sorry za zamieszanie, w mojej pracy tak zawsze :/

    OdpowiedzUsuń
  13. To niech zostanie 10ta :)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Sanki świetne, ale pled MARZENIE! nO I TA SANECZKARKA...

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  15. o psiokrew toż to Ty robiłas sanki opolskie dla Jaxy :-)) Ale fart . już go zamęczę pytaniami o Ciebie . Howgh

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy, a ja myślałam, że dla Qby :)))))) zawsze możesz dowiedzieć się u źródła, tylko e-mail trzeba napisać :DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne saneczki. Dopiero teraz je zobaczyłem. Na takich sankach mógłby pomykać Odarpii syn Egigwy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...