niedziela, 1 maja 2011

skansen w pribylinie

|| udało mi się poświątecznie || tatry || pierwsze góry w tym roku || tylko jedna obca ekipa na szlaku || cisza || piękna przyroda || dolina borowiecka || przepiękne rozlewisko jalowskiego potoku || misie szły inną drogą || zdjęć znowu nie mam :) || orzeł skalny || ten za to nieuchwytny dla aparatu || i szczyt || 1805 m.n.p.m || siwy wierch || śnieg na szczycie || i zaczepiona na wierchu chmura || sypiąca drobnym śniegiem || jak to opisać || jak pokazać || trzeba zobaczyć || powrót z gór w sobotę || przez strasznie już zatłoczone kościelisko i zakopane || my szczęśliwie w drugą stronę :) || trzy migawki zdobytego szczytu || przed || na (z widokiem na góry skoruszyńskie i dalszą orawę) || schodząc ||








|| dzień wcześniej muzeum wsi w pribylinie || z widokiem na krywań || niestety mała przejrzystość powietrza || kiepsko widoczny ||












|| w zameczku || pięknie dobrane meble || piękne kolory || ładny pokój zielony || ładny też czerwony ||








|| kościółek || z zewnątrz mało ciekawy || środek za to kolorowy ||






|| domostwa || i wnętrza || lubię skanseny || mogłabym w nich mieszkać || po licznych zwiedzaniach wiem już jaki sobie dom wybuduję || jeśli mi się jeszcze uda || jest to realne || mam przed sobą jeszcze 120 lat życia || a marzenia czasem się spełniają :) ||


















|| za kościółkiem malownicza kolejka || na żywo rewelacyjne wrażenie || zatopiona w lesie || na chwilowy postój || na sprawdzenie osi || usunięcie powalonego drzewa z torów || zaraz ruszy ... ||












|| na koniec migawka z podejścia na siwy wierch || i życzenia stokrotnych wspaniałych przeżyć ||





8 komentarzy:

  1. Oj, rwie się serducho do wysokich Tater, hej! Świetna wycieczka, dzięki. Tym bardziej, że my teraz zerkamy na swoje pagórki, prostując z rzadka plecy pochylone nad grządkami. :D
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czego więcej trzeba? Mieszkać tam, gdzie wystarczy wyprostować plecy, żeby widzieć nierówności :))) Pochylam się razem z Wami, tylko ja u siebie w ogródku i tam, gdzie mam widok na lekko pochyłe :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie nie patrzec czy na grzadki czy na wierchy otacza nas wspanialy swiat. Wszedzie jest ladnie szczegolnie gdy spogladam na swiat z takim optymizmem jak Aneta (nowy dom). Musze zapamietac zeby wpadac na ten wpis gdy ponury nastroj mnie usidli.
    Pozdrawiam seedecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aneto, z jaką przyjemnością pochodziłam z Tobą po górach, ciągnie mnie w jakieś wyższe, ale tłumy na plecach mnie przerażają, wolę w spokojności. Skanseny nieodmienie mnie zachwycają, obojętne gdzie, mają w sobie ten klimat, a tutaj te ciemne bele ścian lub pobielone, no lubię. Też tak zimno u Ciebie? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ataner, polecam się, jednak sądzę, że Ciebie, to ponury nastrój raczej nie dopada :DDDD

    Mario, w skansenach jest ukryte życie, magiczne, zwykłe, dawno zapomniane, piekne i to które znam z dzieciństwa, może dlatego tak je lubię?

    OdpowiedzUsuń
  6. Anetko , dziękuję za wizyte na mym blogu :)
    Piekna wycieczkę nam zrobiłas ! Ja wciąż nie mogę nacieszyć się naszym krajem i odkrywam nowe uroki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mona, dziękuję! Wschodnią stronę Polski ciągle zwiedzam namiętnie, a za granicę to przy okazji wyjazdów służbowych :) Twój blog przypomina mi górną część wschodu, którą ociupinkę znam, gdzie dawniej często jeździłam (bo i wyżej mieszkałam), ale jeszcze się wybiorę :))) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, szkoda,że tak daleko...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...