sobota, 30 kwietnia 2011

prace ogrodowe

|| część trzecia || ostatnia || przedświątecznych dni wolnych || całodzienne wożenie grysu || to w jedną || to w drugą stronę || trzy metry różnicy poziomów na sprinterskiej długości || w dół jakoś lżej :) || nowy wizerunek letniego zestawu ogrodowego ||






|| kończenie autostrady || chodnika od-do furtki || zawsze miałam kłopot || z rabatami pod oknem || za blisko domu - za mało deszczu || z trawą pod oknem || jak wjechać kosiarką || może taki układ sprawę rozwiąże || zostało jeszcze puste miejsce po przemarzniętej róży pnącej || szkoda pięknie kwitła || na hortensję pnącą || ona suszy się nie boi || bukszpany też nie ||








|| a tak kończy się robienie zdjęć || i myślenia o bzdurach ||







|| i tyle widzieli :) ||

3 komentarze:

  1. O kurcze blade masz Afgana!!!!! Ile jeszcze tajemnic kryjesz? Och ale masz juz fajnie wokol domu. Bialy grys jest idealny w takich miejscach, zatrzymuje chwasty, utrzymuje korzenie roslin w chlodzie i sprawia wrazenie, ze zawsze jest czysto, sama o tym wiem bo mamy takowy i jest bezobslugowy na dlugi czas.
    Ladnie, ladnie pochwalam, zazdroszcze psiny i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hoh, jaki zalotny loczek na głowie psa. Fajny pomysł z kamykami, daje wrażenie uporządkowania, ja sypałam korą, ale po sezonie gdzieś w tajemniczy sposób ginęła, zostawiłam wszystko naturze i nie sypię niczym. Po powrocie zastałam inny ogród, zupełnie zielony i przytulny, zrobiła się ściana z liści i zatrzymuje dzisiejsze wiatry. Jak widzę słońce na zdjęciach, to robi mi się cieplej, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ataner, tak jakoś wyszło, że mam afgana. Też chyba musiałaś mieć, że po pysku rozpoznałaś? Biały grys tylko przed domem, i mam nadzieję, że będzie tak, jak piszesz, że dłuuuuugo będzie bezobsługowy :)

    Mario, ten loczek to cecha tej rasy, tak ma być. Samo :)) Korą też sypałam i zaprzestałam, a pod grys ułożyłam tkaninę ogrodniczą, żeby za szybko dżdżownice nie obrzuciły grysu ziemią :) Z tyłu ogrodu, mam bez sypania i niekończącą się opowieść, jeśli chodzi o plewienie :)) Robię to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...